Skarby żony dziadka - drugi blog.

zamki

Morsko i zamek Bąkowiec - wycieczka emerytów.

_DSC7772.JPG

http://zamki.res.pl/morsko.htm

http://www.morsko.com.pl/zamek-bakowiec

To dalsza część wycieczki emerytów z Jaśkowic - już trzeci dzień mija jak czas mi nie pozwolił dokończyć tego co zaczęłam. Z Ogrodzieńca właśnie pojechaliśmy na obiad do restauracji w Morsko. Trasa wiodła przez pola widokowe a by dojechać na miejsce trzeba było pokonać długi las z wyboistą drogą ale właściciel tej rozległej posiadłości już ma zamiar drogę utwardzić bo po poboczach leżał co jakiś kawałek wysypany żwir. Patrząc z wejścia przed restauracją po drugiej stronie parku wznoszą się mury zamku Bąkowiec. Dopiero po obiedzie był czas na zwiedzanie.

 _DSC7783.JPG

Miejsce zadbane , dużo zieleni , kort tenisowy , boisko, baseny, plac zabaw dla dzieci a w oddali domki wczasowe pośród drzew. Idąc w stronę zamku mała kawiarenka ale czynna tylko chyba w sezonie. Na samym szczycie obok zamku wyciąg narciarski i szałas o dużych rozmiarach gdzie można grilować bo wszystko jest na miejscu. Obeszłam zamek w koło i na dodatek gdzieś tam wlazłam w małe mrowisko bo mrówki oblazły mnie strasznie , otrzepać się z nich nie mogłam tyle dobrze że mnie nie pogryzły.

_DSC7784.JPG

Ale nie dziwię się bo przed samym wejściem na górę do zamku jest wielkie usypane mrowisko i mrówki z niego spacerują po całym terenie - jest ogrodzone drzewem i pisze że nie wolno go niszczyć. Miałam ciekawą przygodę na dodatek gdy weszłam za pierwszym razem na sam szczyt pod zamek........jeden aparat miałam przewieszony na ramieniu a drugi w torbie - kiedy sięgnęłam do torby okazało się że aparatu tam nie ma. Było straszne zdziwienie a potem zdenerwowanie i tak po kolei zastanawiałam się gdzie go mogłam zostawić. Zeszłam na dół do autobusu bo prawdopodobnie tam go zostawiłam i tak było. I znowu marsz pod górę by zrobić kilka zdjęć.

_DSC7775.JPG

Po kawie i ciastku trzeba było się znowu zbierać w górę do szałasu na polanie gdzie mieliśmy kiełbasę z rożna ale w tym czasie właśnie gdy uczestnicy wycieczki zabierali się do wyjścia na górę zaczął kropić deszcz .......postraszyło troszkę polało i było po deszczu. Przy akompaniamencie akordeonu śpiewano piosenki było i piwko , które właściciel dostarczył samochodem na samą górę - opowiedział nam też troszkę o tym miejscu gdzie byliśmy - jednym słowem wycieczka była udana.

_DSC7788.JPG

_DSC7794.JPG

page.jpg

_DSC7796.JPG

_DSC7802.JPG

_DSC7807.JPG

_DSC7808.JPG

_DSC7809.JPG

_DSC7811.JPG

_DSC7799.JPG

DSC03073.JPG

DSC03074.JPG

DSC03075.JPG

DSC03076.JPG

DSC03077.JPG

DSC03078.JPG

page.jpg

DSC03082.JPG

DSC03091.JPG

DSC03096.JPG

DSC03094.JPG

DSC03098.JPG

DSC03101.JPG

DSC03128.JPG

DSC03104.JPG

DSC03105.JPG

DSC03106.JPG

DSC03107.JPG

DSC03109.JPG

DSC03110.JPG

DSC03113.JPG

DSC03118.JPG

DSC03123.JPG

DSC03124.JPG

DSC03129.JPG

DSC03130.JPG

DSC03131.JPG

DSC03080.JPG

DSC03141.JPG

DSC03137.JPG

DSC03156.JPG

DSC03158.JPG

DSC03138.JPG

DSC03154.JPG

DSC03170.JPG

DSC03164.JPG

DSC03171.JPG

DSC03175.JPG

DSC03178.JPG

DSC03176.JPG

DSC03180.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY